Droga Krzyżowa napisana przez śp. s. Bernadettę Czubę CSCIJ

Droga Krzyżowa Pana Jezusa

 

Stacja I Pan Jezus przed sądem Piłata

Stanąłeś – przed sądem człowieka, Bóg sama Prawda. Mówiłeś jak żaden człowiek, a jednak nie skorzystałeś z mocy Słowa. Ty, Słowo Boże i odwieczna Mądrość. Przemówiłeś językiem najbardziej przekonującym – cierpieniem. Chciałeś nas uczulonych na sprawiedliwość i krzywdę nauczyć głębi – milczenia. Najbliżsi jesteśmy Ciebie, jeżeli w cierpieniu potrafimy milczeć. Królestwo Boże buduje się w ciszy. Stałeś i milczałeś.

Stań przy mnie – w dniach trudnych, broń przed buntem, żalem, zamknięciem serca. Daj Twego Ducha.

Bądź ze mną Chryste, osądzony, cierpiący. Ufam, że w godzinie próby pomoże Twoja Boża i ludzka dłoń…

Stacja II Pan Jezus obciążony krzyżem

Krzyż włożony na Twoje ramiona był Twoim krzyżem. Wtłoczyli go ludzie, ale dany był przez Ojca. Kochałeś ten przedziwny dar – symbol prawdziwej miłości… Ojciec bardzo Ci zaufał obdarzając krzyżem odkupienia. Ty mi też zaufałeś, skoro dzielisz się ze mną cierpieniem, Twoim krzyżem, jestem cząstką Twego Mistycznego Ciała…

Trudno w to uwierzyć – ale jednak miarą Twego wybrania – jest cierpienie. Mój krzyż jest wyłącznie moim krzyżem wybranym przez Ojca, włożonym Twoją Chrystusową ręką, cierpiącą, a więc rozumiejącą.

Bądź ze mną żebym wytrwał w miłości pod jego – ciężarem…

Stacja III Pierwszy upadek Pana Jezusa

Upadłeś na bruk, przygnieciony ciężarem nie tyle krzyża – ile zła. Jakże bardzo byłeś bezsilny. Znasz moje upadki. Jak w barwnym kalejdoskopie przesuwają się zwątpienia, odwroty, zaparcia się, zdrady, brak miłości. Znasz je wszystkie… przenikasz mnie. Upadający na ziemię byłeś i jesteś siłą do powstania. Wiesz jak trudno dźwignąć się człowiekowi do lepszego życia.

Twoje spojrzenie pełne męki idzie za mną, goni mnie. Twoja łaska paląca, nieustępliwa. Widzę, ile wysiłku wkładałeś, żebym dziś mógł na nowo wracać do Ciebie?

W Tobie moja siła, Chryste z drogi krzyżowej.

Stacja IV Spotkanie z Matką                                                                                   

Na Twojej drodze krzyżowej stanęła ? Matka, co wówczas przeżywałeś, przecież miałeś wrażliwe serce?. Płakałeś zwyczajnie po ludzku nad Jerozolimą, grobem Łazarza przyjaciela. Twoja miłość była mocna. Nawet w twarde dni, określasz je ?swoją godziną?. Nie bałeś się zadać bólu Matce. Jej cierpienie było Twoim, brałeś na ramiona nie tylko ból Matki, ale ból całego świata i mój też.

Dziś stoisz przy mnie i razem z cierpieniem dajesz siebie. Żłobisz swój obraz, szukam i odnajduję Twoje spojrzenie, jak kiedyś Maryja. Miłość mnie przynagla, każe ufać wielkim ? chociaż tajemniczym planom?

V Stacja Pomoc Szymona Cyrenejczyka

Ciężki jest krzyż świata ? cierpienie jest zawsze ciężarem wyciskającym ostatnie siły. Cyrenejczyk zmuszony nieść krzyż pomaga. Czy naprawdę nie mogłeś donieść krzyża na Kalwarię? Byłeś wszechmocny nawet wtenczas ? Mimo to pomoc ludzka okazała się niezbędna.

Mój udział w cierpieniu jest najprostszą drogą do Ciebie; podjęcie z miłością Twego krzyża rozwiązuje trudny problem cierpienia. Dźwigałeś krzyż ogromem Swej miłości, dzisiaj też jak każdy z Cyrenejczykiem dzielisz się ze mną Twoim krzyżem, bo mnie kochasz. Jesteś blisko w moim osamotnieniu. Rozumiesz najlepiej w ludzkim niezrozumieniu, czekasz ? aż moje serce zacznie bić tylko dla Ciebie.

VI Stacja Weronika ociera twarz Panu Jezusowi

Łaska Twoja jest różnorodna; nagina, podnosi, porywa, ucisza. Taką łaską palącą jak ogień porwałeś serce Weroniki. Przebiła się przez tłum, by obetrzeć Twoją Boską zmasakrowaną, oplutą twarz ? była odważna.

I ode mnie żądasz odwagi. Tej długotrwałej na każdy dzień. Prawdziwa odwaga jest cierpliwa ? rozwiązuje trudności ? z miłością?
Pojęcie czasu jest rzeczą ludzką ? Spraw Panie, by dni dzielące mnie od Ciebie stały się ?moim czasem?. Niech będą napełnione Tobą ? jak serce Weroniki.

VII Stacja Drugi upadek pod krzyżem

Leżysz na bruku w brudzie ulicznym bezsilny, złamany bólem. Milczysz, a przecież mogłeś mocą Słowa Bożego powalić na kolana tłumy bezduszne. Tak bardzo ranią nas ostre, szorstkie słowa, oburza każda niesprawiedliwość. Zapominamy, że zawsze należymy do Ciebie, jesteśmy członkami Głowy ukoronowanej cierniem.

Obrałeś ciężki rodzaj śmierci, upokarzający, żeby przemówić największą miłością. Nasza miłość jest zbyt łatwa ? chcemy trwać z Tobą, ale Tym z Taboru, natomiast boimy się być przy Tobie, gdy jesteś poniżony.

Bądź ze mną, niech Twoja moc uczyni mnie kłosem pełnym.

VIII Stacja Pan Jezus pociesza płaczące niewiasty

Otoczyły Cię ? Litują się ? dajesz pozornie twardą odpowiedź ? nad sobą płaczcie, nie nade Mną.
Dziś rozumiemy Cię Chryste!!!

Litość to nie miłość ? a miłość to nie słowa. Pustka słów przeraża. Trzeba świadomego włączenia w cierpienie. Musi być w nas coś z Twej Męki, coś z Weroniki i coś z uciszonego Cyrenejczyka. Trzeba zejść w głębię. Tam odnajdziemy Ciebie, przez udział w naszym krzyżu, który jest zawsze Twoim.

IX Stacja Pan Jezus upada po raz trzeci

Nie utrzymałeś się na zbolałych nogach, leżysz pod zwaliskiem krzyża. Znany Ci jest każdy rodzaj bólu. Nie żądasz, żebym zawsze był mocny, muszę poznać swoją słabość. Domagasz się jednak podnoszenia. Upadłeś, aby mi wysłużyć moc powstawania, nieustannego zaczynania od nowa.

Jakże Ci nie ufać Panie ? a jednak mimo wszystko czasem trudno ufać. Po cóż słowa, Ty wiesz wszystko. Wejdź w moje zakamarki, broń przed zwątpieniem, a gdy nadejdzie, już dziś proszę, pozwól się podnieść Twoją mocą?

Stacja X Odarcie Pana Jezusa z szat

Zabrano Ci wszystko; wolność, możność działania, przyjaciół. Teraz zdzierają przyczepione do poranionego ciała ubranie. I tego sobie nie oszczędziłeś. Zabrano suknię całodzianą Matki. Bóg obnażony ? ocieka krwią. Bardzo cenisz godność ciała ludzkiego, podkreślasz, że jest święte, że jest Boże?

Moje ciało schorowane, wypalone ? gorączką ? zniszczone cierpieniem, długimi latami pracy, bezwładne, wymaga pomocy ludzkiej. Podobnie jak Chrystusowe jest obnażone, rozumiem teraz ile to kosztuje. Wczuwam się w to ? co na Kalwarii musiałeś przeżywać.

Pomóż mi, niech Twe cierpienie duże, i moje małe, pozwoli ludziom trwać w dobrym.

Stacja XI Przybicie Pana Jezusa do krzyża

Dotąd mogłeś się poruszać ? teraz rozkładają Cię na drzewie krzyża, przybijają, unieruchamiają. Dobre dłonie zwarte z drzewem już nie mogą dobrze czynić. Zawisłeś między niebem a ziemią. Twoja krew wsiąka w ziemię, odradza świat ? zbawia ludzi.

W Twoim wielkim bólu maleją moje cierpienia, moje winy, grzechy gładzi Twoja Boża Męka. Wszystko ucisza się we mnie, gdy widzę Cię na drzewie krzyża. Jednoczę się z Tobą, moje szare i beznadziejne dni nabierają wartości ? i one mają coś odkupić i zbawić.

Stacja XII Śmierć Pana Jezusa na krzyżu

Umierasz? ?Ojcze w ręce Twoje oddaję ducha mego??. Śmierć rodzi nas do życia ? jest przejściem do Ojca? Już dziś oddaję Ci Panie, tę najważniejszą chwilę w życiu. Pod krzyżem stoi Matka. Obejmujesz Jej sylwetkę ostatnim spojrzeniem, oddajesz Ją Janowi. Oto Matka Twoja.

Widzisz i nas dostrzegasz i mnie bardzo osobowo, wiedziałeś, że w każdym bólu potrzebna jest Matka. Dopiero pod krzyżem ? Maryja stała się Matką ludzi. Każde rodzenie musi być bolesne?

Stacja XIII Zdjęcie Pana Jezusa z krzyża

?Wykonało się?. Zbawiłeś świat. Zdejmują umęczone Ciało. Krzyż pusty. Wykonałeś wielki plan Ojca. Nie ma większej miłości ? jak życie swe oddać.
Moje życie z Twoim jest sciśle związane; kupiłeś mnie Swoją Krwią ? Jesteś moją Prawdą i Życiem. Kiedyś i mnie odejmiesz krzyż. Tymczasem w majestacie śmierci Chryste, naucz mnie wypełniać ? Wolę Twoją.

Każdy człowiek idzie swą drogą, wytkniętą przez Ojca ? znasz moją niestałość, spraw, by wszystko na niej było ? Twoje?

Stacja XIV Złożenie Pana Jezusa do grobu

Pochowano Cię w grobie. Od urodzenia aż do śmierci jesteś bardzo ludzki. Twoje Zmartwychwstanie jest też naszym zmartwychwstaniem, wierzymy w to. Każdy dzień zbliża mnie do Ciebie, do twojej Miłości?

Cierpienie nie jest karą, ale łaską. Ma mnie przygotować do spotkania z Tobą. Tys pierwszy odkrył tę wielką prawdę. Jestem Panie w Twojej winnicy. Znasz trudy życia ludzkiego?

Proszę Ciebie, Syna Człowieczego, bądź ze mną w drodze do Boga. Powierzam się Tobie?

Posted in Aktualności.