Pogrzeb śp. s. Renaty

W dniu 30 sierpnia 2017 r. w parafii p.w. Opieki św. Józefa prowadzonej przez ojców karmelitów bosych w Łodzi odbył się pogrzeb śp. s. Renaty od św. Pawła (Celiny Grudniewskiej). Uroczystościom pogrzebowym przewodniczył O. Proboszcz i przeor klasztoru o. Piotr B. OCD. Eucharystię wspólkoncelebrowało 4 kapłanów. Homilię wygłosił o. Szymon P. OCD.

O godz. 11:00 w uroczystym orszaku sióstr, pod przewodnictwem kapłana trumna z ciałem zmarłej została wniesiona do kościoła. Przybyło wiele sióstr z domów, w których nasza śp. s. Renata przebywała i podejmowała różne posługi. Oprócz sióstr z łódzkiej wspólnoty, w ostatniej drodze towarzyszyły zmarłej siostry z Sosnowca, Czeladzi, Balic, Ksawerowa, Kaszewic, Torunia, Konstancina i Siemiatycz. Żegnając + s. Renatę siostry wspólnie ofiarowały jej dar modlitwy różańcowej, którą siostra bardzo lubiła odmawiać oraz koronkę do Bożego Miłosierdzia.

W samo południe zaczęła się Msza św. pogrzebowa.
„Popatrzcie jaką miłością obdarzył JĄ Ojciec. Wczesnym rankiem, w pierwszy dzień tygodnia Zmartwychwstały Jezus przyszedł, by zabrać do siebie swoją Oblubienicę, cel swojej miłości – s. Renatę od św. Pawła” – tymi słowami rozpoczął homilię pogrzebową o. Szymon. Podkreślił także, że świadectwo życia śp. s. Renaty stało się dla nas motywem radosnego dziękczynienia Chrystusowi za zwycięstwo, jakie odniósł w życiu i śmierci drogiej nam siostry. Wspominając jej życiorys ukazał siostry drogę powołania do Karmelu Dzieciątka Jezus, w którym 08 grudnia 1957 r. złożyła swoje śluby wieczyste. Ojciec zaznaczył, że w swoim życiu zakonnym podejmowała wiele posług. Były to m.in. obowiązki zakrystianki, piszącej kronikę Zgromadzenia, pielęgnującej chore siostry, pracującej przy furcie i katechetki. Zachwycały w nich siostry dyspozycyjność, inteligencja i pracowitość. Było to możliwe tylko dlatego, że oddała swe życie Jezusowi i pragnęła żyć na wzór Maryi, według maksymy: Fiat! Magnificat! Stabat! Od kwietnia 2012 roku przebywała w domu prowincjalnym w Łodzi. Dużo się modliła w kaplicy i w celi. Brała udział w aktach życia wspólnego. Dla wielu sióstr była przykładem wierności i gorliwości w modlitwie oraz życiu wspólnotowemu. Siostra promieniowała wielką pogodą ducha, kulturą osobistą, wnosiła do wspólnoty ducha radości. Potrafiła dostrzec dobro w drugich. W chorobie szybko dojrzewała do świętości. Stała się mała na wzór małej św. Teresy. Ojciec zakończył homilię pragnieniem zebrania i zaniesienia całego dobra, które złożone w ręce Sprawiedliwego Boga jest większe od ludzkiej nędzy i słabości oraz woła o miłosierdzie Boga dla naszej kochanej siostry.

Następnie trumna z ciałem została przewieziona na Cmentarz przy ul. Szczecińskiej, gdzie w kondukcie żałobnym została złożona w grobie. W ostatnich chwilach na pożegnanie siostry zaśpiewały pieśń zgodnie ze słowami św. Teresy od Dzieciątka Jezus:

Me życie jest cieniem, me życie jest chwilką;
co ciągle ucieka i ginie.
By kochać Cię, Panie, tę chwilę mam tylko;
ten dzień dzisiejszy jedynie!?
O jutro się modlić nie jestem ja w stanie,
choć nie wiem, jak życie popłynie.
Dziś strzeż mnie, dziś broń mnie, dziś tylko, o Panie;
przez dzień ten dzisiejszy jedynie.
Gdy myślę o jutrze, przejmuje mnie trwoga;
tak smutno na łez tej dolinie.
Lecz próby ja pragnę i cierpieć dla Boga;
przez dzień ten dzisiejszy jedynie.
Przy Sercu Twym blisko, nie smucę się znojem;
ni walką, ni trudem ? to minie?
Ach, weź mnie, o Jezu, i w Sercu skryj Twoim;
na dzień ten dzisiejszy jedynie.
Ach, skończy się wkrótce, to moje wygnanie;
wiecznego blask zalśni mi słońca.
I śpiewać Ci będę na wieki, o Panie;
to ?dzisiaj? bez kresu i końca.

Wierzymy, że nasza Siostra jest już w niebie i stamtąd modli się za nas! Amen.

Posted in Aktualności.